Bieszczady na weekend. Co tam robić?

W tym roku z wyjazdami było u nas bardzo kiepsko. Wiadomo czemu. Nasz pierwszy wypad tylko we dwoje (Miłosz ma wakacje u taty) trwał niewiele ponad dwie doby. Wybraliśmy Bieszczady i była to naprawdę dobra decyzja. Czy da się tam zrobić coś sensownego w tak krótkim czasie? Tak! I już Wam to dokładnie rozpisuję 😉 […]

Małopolska na weekend (lub kiedy ma się dwie doby)

Ten wpis powstaje na gorąco, w zasadzie tuż po przekroczeniu progu domu (i porządnym wyszorowaniu się z brudu, nie ma co się czarować). Mój pierwszy samotny wyjazd w tym roku. Przez koronę, domową szkołę, przez wszystkie możliwe przeciwności losu. Muszę się tym podzielić! Kto czyta mnie już jakiś czas wie, że Małopolska ma w moim […]

Korona Gór Polski i długo, długo nic

Przepadłam na kilka dobrych miesięcy, jakby mnie tu nigdy nie było. Powód dość prozaiczny: nie bardzo miałam o czym pisać. Eksploracje pełne nowych odkryć i szczegółów, które mogłyby Wam się przydać podczas planowania własnych tripów ustąpiły miejsca działalności mało spektakularnej (dla czytelnika): robieniu gór. Opętała mnie Korona Gór Polski. Zaczęłam ją robić „przy okazji” w […]

Opolszczyzna – dlaczego warto ją zobaczyć?

W zeszłym roku majówkę spędzaliśmy z Miłoszem na Litwie i Łotwie. I jedna rzecz wyjątkowo mi nie podpasowała. Praktycznie nie słyszałam Litwinów i Łotyszy, bo wszędzie otaczały nas tłumy Polaków. Tym razem postanowiłam więc, że zostajemy w Polsce. Padło na zamek w Mosznej, Nysę i zdobywanie Ślęży. A wyszło jak zwykle 😉 Na ziemię opolską […]

Lubisz Polskę? Powiedz, za co!

Rzadko biorę udział w masowych akcjach, ale ta wyjątkowo mi się spodobała. Chodzi o to, by z okazji Dnia Niepodległości pokazać (na zdjęciu lub krótkim filmie), za co kochamy nasz kraj. Treści polityczne odpadają. Trzeba przegrzebać pamięć i dysk w poszukiwaniu tego, co sprawia, że hashtag #likePolska piszemy z dumą. No to grzebię. Jeśli nie […]

Góry jesienią – Beskid Śląski z dzieckiem

Jesień potrafi wpędzić w depresję. Zwłaszcza jeśli tuż po tym, jak skończą się wakacje i ciągłe podróże zaczynają się ulewy i pogoda tak zła, że każdy mój plan wyjazdowy bierze w łeb. Miał być Karpacz i góry kaczawskie, Beskid Makowski, nawet Bieszczady. A był kocyk, biała herbata i oglądanie filmów przyrodniczych. Przez dobry miesiąc. Oboje z […]